PIĘKNE WŁOSY INDYJSKICH KOBIET - DABUR AMLA - OLEJ DO WŁOSÓW (EFEKTY PO)

05:09





Temat pielęgnacji włosów to od ponad roku numer jeden w moim życiu. Odkąd pamiętam, zawsze miałam piękne i grube włosy, które sięgały mi w pewnym momencie aż do pośladków. Naturalny kolor, który nie wymagał poprawek,  jakiegoś specjalnego odżywiania, ba! Zwykły szampon, częste prostowanie i suszenie, to była codzienność. Mimo to moje włosy były w świetnej kondycji i rosły jak szalone! Jak to u kobiet bywa, wraz z wiekiem uznałam, że potrzebuje zmiany. 


Zakochana w platynowym blondzie, umówiłam się na wizytę u "PROFESJONALNEGO" fryzjera. Nigdy nie zapomnę tej jajecznicy, którą zrobił mi na głowie, płaczu i bezradności. Wzięłam w swoje ręce ROZJAŚNIACZ. Po kilkukrotnym użyciu, uzyskałam upragniony kolor. Nie zdawałam sobie sprawy, jakiej pielęgnacji wymaga rozjaśniony włos. Traktowałam je tak jak swoje naturalne. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że straciłam około 3/4 na gęstości i długości. Szczególnie ucierpiała prawa strona (zdjęcie na samym dole, chociaż i tak nie oddaje tragicznej kondycji, jaka była w rzeczywistości).  Włosy się łamały, kruszyły i wypadały na potęgę. Wpadłam w rozpacz, bo nigdy ich nie ścinałam, a tylko do tego się nadawały. 
O całej pielęgnacji i tego, co zrobiłam żeby włosy odrosły i nie nadawały się tylko pod nóż, napiszę w innym poście. Ten chcę dedykować jednemu produktowi. Zasługuje na to, uwierzcie mi na słowo! 
INFORMACJE OD PRODUCENTA
DABUR AMLA HAIR OIL - olejek zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki - agrestu indyjskiego) sprawia, że włosy stają się po nim są sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Amla ma świeży, orientalny zapach, jest sekretem pięknych włosów kobiet z Indii.
SPRAWDŹMY WIĘC CZYM JEST SAMA ROŚLINA "AMLA"?
Roślina ta występuje w Północnych i Południowo-Zachodnich Indiach. Ma szarą korę i lekkie liście o zapachu podobnym do cytryny. Amla jest potężną rośliną, która jest używana w wielu klasycznych ajurwedyjskich preparatach z powodu z powodu odmładzających właściwości. Jest stosowana do leczenia różnych chorób od anemii, krwotoków, wrzodów żołądka, po anoreksję, wylewy itp. Jest najbogatszym znanym źródłem witaminy C oraz długotrwałym antyoksydantem. Posiada niesamowite właściwości wpływające na zdrowie i piękno włosów. Wzmacnia cebulki, przeciwdziała wypadaniu włosów. Zachęca, prawda?



JAK STOSOWAĆ?
Instrukcja "obsługi" że tak to nazwę, jest bajecznie prosta. Tak jak w przypadku innych olejków, wmasowujemy go we włosy i skórę głowy. Tak jak wyżej pisałam, Amla działa świetnie na łupież i inne schorzenia skóry. Producent radzi, żeby trzymać go co najmniej godzinę. Ja przeważnie nakładam go na całą noc. Może delikatnie brudzić poduszkę, więc na wszelki wypadek owijam ją starą koszulką, bądź ręcznikiem. Na drugi dzień myję włosy szamponem dwa razy. Najlepsze efekty można zaobserwować, gdy stosuję się go co najmniej 3 razy w tygodniu. 
PLUSY
  1. Już po pierwszym(!) użyciu zauważyłam efekty. Włosy mięciutkie, błyszczące i odżywione.  
  2. Niska cena, zapłaciłam za 200ml około 15 zł
  3. Ładny zapach(chociaż u wielu osób ten podpunkt znalazł się w minusach. Zależy co kto lubi, mi kojarzy się z pięknymi kadzidełkami, które paliła moja mama)
  4. Łatwo się go nakłada i zmywa, ponieważ jest bardzo wydajny 
MINUSY 
  1. Buteleczka bez dozownika, przez co wylewa się go troszkę więcej niż powinno
  2. Możliwość delikatnego farbowania rzeczy na których śpimy, albo włosów(chociaż mi się to nigdy nie zdarzyło)
Na koniec chcę Wam jeszcze pokazać jak moje włosy wyglądają zaraz po umyciu. Starałam się jak mogłam, żeby zdjęcie wyszło naturalnie bez żadnych fleszy i obróbek. Uwierzcie, że na żywo wyglądają lepiej. Jeśli ktoś oglądał mojego bloga wcześniej, mógł zauważyć, w jakim stanie były moje włosy.(następny post będzie o tym, jak uratowałam swoje zniszczone blond włosy przed ścięciem) Takich lśniących włosów nie widziałam już od ponad roku u siebie. Jestem tym olejem zachwycona(chociaż skłamałabym, gdybym powiedziała, że to tylko i wyłącznie jego zasługa. Uratowały  mnie również inne kosmetyki, ale o tym w następnym poście) Obiecuję, że po kolejnym miesiącu opublikuję kolejne efekty. Mam nadzieję, że będą również dobre, jak te. 
Po lewej zdjęcie z ostatnich dni, zaraz po zmyciu Amly z włosów. Po prawej zdjęcie z czerwca 2017, dokładnie tego wpisu. Nie trudno zauważyć, że włosy były w opłakanym stanie, dosłownie! Każdy wywinięty w inną stronę, o różnej długości. Wykruszone, tragiczne i wręcz odstraszające. Gdy teraz patrzę na te zdjęcia, zastanawiam się, jak mogłam doprowadzić  je do takiego stanu? Jak mogłam patrzeć na nie w lustrze i powstrzymać się przed ścięciem? Nie wiem. Jednak wiem jedno. Ten olejek potrafi zdziałać cuda i chyba do końca będzie towarzyszył w mojej pielęgnacji.  Ja kupiłam go TU za niecałe 20 zł z przesyłką
Na koniec chciałam Wam bardzo podziękować, że pomimo, że nie dodawałam wpisów jakiś czas, odwiedzacie mojego bloga i wyświetleń przybywa. Do następnego wpisu!:*

You Might Also Like

0 komentarze

Dziękuję bardzo za każdy komentarz i obserwację.
Zostaw swój adres bloga, zawsze odwdzięczam się tym samym